My story with her/TAG: Mój idol
14:14Czołem!
Kolejny dzień, kolejny post. Nie potrafię aktualnie przestać myśleć o tym blogu, ciągle mam nowe pomysły na publikację i spędzam tu coraz więcej czasu dziennego. Dzisiaj postanowiłem przybliżyć trochę moją historię stania się Beyhive. Na początku odpowiem na pare dość prostych pytań podanych do tego TAGU, ale następnie bardziej się rozpisze na jej temat.
Jak się nazywa?
Beyonce Giselle Knowles-Carter
Dlaczego właśnie ona?
Jeżeli mam być szczery to nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie jednym zdaniem. Naprawdę, jest dużo czynników które sprawiło, że teraz jestem w tym fandomie.
Jakby była okazja pojechać na jej koncert, pojechałbyś?
Strasznie żałuję tego, że w dzień w którym była ona w Polsce była mi ona całkowicie obca, nie znałem jej tak, jak znam ją teraz. Sądzę, że gdyby była ona w późniejszym czasie zrobiłbym wszystko żeby tam być. Natomiast jeżeli będzie jakiś następny koncert obiecuję sobie, że będe na nim, nawet jeżeli nie będzie on w Polsce tylko w państwie sąsiednim.
Jakich hejtów na jej temat nie lubisz?
Nic mnie nie denerwuje tak bardzo jak to, kiedy ktoś ją nazwie "starą śpiewającą krową", kurcze rozumiem, że jest starsza niż dzisiejsi wykonawcy muzyki pop (mam na myśli takich najbardziej kojarzonych artystów wśród dzisiejszej młodzieży), ale moim zdaniem powinno się patrzeć między innymi na talent którego wiem, że jej nie brakuje...
Ile ma lat?
W tym roku będzie miała 36 lat, a dokładnie 4 września.
Jaka jest Twoja ulubiona płyta/piosenka?
Jeżeli chodzi o płytę, to jest to dla mnie płyta Beyonce, ale dlaczego to opowiem o tym dopiero za chwilę, natomiast jeżeli miałbym wybierać ulubioną piosenkę to nie potrafię wybrać, jest tego naprawdę dużo.
Z pytań jest to tyle, natomiast jak to wszystko się stało napisze osobno.
Dokładnie wszystko zaczęło się w grudniu 2013r. kiedy wyszła płyta zatytułowana jej imieniem. Strasznie spodobała mi się stylistyka tej płyty, w której Beyonce głównie starała się pokazać, że nie tylko płeć męska może śpiewać o fantazjach erotycznych. Jest ona dla mnie płytą najważniejszą, ponieważ to dzięki niej poznałem ją. Tak starałem się poznawać ją coraz bardziej, czytałem coraz więcej blogów poświęconych właśnie jej, przeglądałem codziennie jej facebook, instagram, twitter w celu zgromadzenia jak największej ilości informacji o niej. Przez pewien okres czasu naprawdę stałem się jej psychofanem, bo chciałem wiedzieć każdy jej ruch oraz co w danym momencie robi. Następnie rozpoczęło się słuchanie każdej płyty po kolei, gdzie z każdą piosenką zaskakiwała mnie coraz bardziej. Myślę, że to właśnie wtedy był ten moment od którego mogę nazwać siebie Beyhive. Wszystkie piosenki są dla mnie tak samo wyjątkowe, wszystkie znaczą dla mnie strasznie dużo. Jestem z niej tak bardzo dumny, ale także mogę powiedzieć, że jest ona dla mnie autorytetem. Dlaczego? Mimo, że przeżyła strasznie dużo to i tak jest w stanie wspiąć się na szczyty a przy tym wszystkim pokazuje, że rodzina jest dla niej najważniejsza. Słuchając piosenki "heaven" którą napisała sama zaraz po tym jak zmarło jej dziecko wiedziałem, że jest ona pełnowartościową osobą. Po przeczytaniu jej biografii która wywróciła mój cały pogląd o 180 stopni, udowodniła mi ona, że wcale nie trzeba być bogatym, żeby stać na szczycie. Kiedy była mała jej rodzina nie należała do najbogatszych, wszyscy dorabiali jak tylko mogli żeby Beyonce oraz jej siostra Solange (która również jest teraz piosenkarką) mogły rozwijać swoje pasje. Do tego wszystkiego Bey była gnębiona w szkole przez swoich rówieśników ze względu na kolor jej skóry (chodziła ona do szkoły, gdzie uczęszczały same osoby rasy czarnej.. jak wiadomo, Beyonce nie jest czysto ciemnej rasy, jest bardziej mulatką, dlatego też była gnębiona. Sama natomiast chce, żeby mówiono jej do teraz, że jest murzynką.) Udowadnia mi ona tym, że mam walczyć o swoje racje, że mam wierzyć w siebie, w to kim jestem teraz i w tą osobę którą będę w przyszłości. Mimo, że życie pisze różne scenariusze, dzięki niej wiem, że muszę stawić im czoła i wyjść z tego zwycięsko.
Dziękuje Beyonce.
Dziękuje Beyonce.




7 komentarze
uwielbiam jej piosenki ;) jak dla mnie jest jedną z najlepszych ;)
OdpowiedzUsuńBardzo ja lubię :) świetny post ;)
OdpowiedzUsuńJa również bardzo lubię Beyonce, ma niesamowity głos! :)
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy TAG :)
Pozdrawiam serdecznie
Ja także bardzo lubię Beyonce, uważam, że ma świetne piosenki i głos ;)
OdpowiedzUsuńhttps://by-kayla-blog.blogspot.com/
Zmieniłeś moje życie
OdpowiedzUsuńŚwietny post! Zapraszam do mnie ~~
OdpowiedzUsuńhttp://inmyother.blogspot.com/2017/01/postanowienia-noworoczne.html
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń